Niech Was nie zmyli mój, no cóż, często chłodny wyraz twarzy. Naprawdę nie jestem taka straszna, na jaką wyglądam, przysięgam! Jeśli tylko zechcecie mnie lepiej poznać, dowiecie się, że macie przed sobą wielbicielkę wszelkiego rodzaju makaronów, pizzy, czekolady oraz ostrego jedzenia. W moim przypadku jedzenie to już praktycznie hobby… Mówi się też, że osoba kochająca zwierzęta nie może być zła – a nie istnieje takie zwierzę, którego nie lubię! Kiedyś marzyłam o tym, aby zostać weterynarzem, niestety, przez alergie musiałam zarzucić ten pomysł i znaleźć nowe powołanie.

Tutaj na ratunek przyszła moja babcia. Pochodzę z niewielkiego miasteczka, gdzie jako dzieciak nie miałam raczej dostępu do internetu, a magazyny dla młodzieży nie podsuwały mi żadnych kompetentnych wzorców do naśladowania, dlatego to właśnie ona stała się moim ideałem. Poza urodą królowej lodu i datą urodzin (urodziłam się w urodziny babci!) przekazała mi również niesamowity hart ducha, zacięcie, a także zamiłowanie do szycia. Tak, poza sztampowymi zainteresowaniami, jak czytanie książek, słuchanie muzyki, rysowanie (digital painting <3) czy sport (siatkówka, wrotki, taniec, waveboard) – uwielbiam projektować i szyć. Ukończyłam nawet szkołę technologii odzieży, aby móc wiązać z tym zawodem swoją przyszłość, ale koniec końców skończyłam jako… IDOLKA. I mówiąc szczerze, nie mogłam trafić lepiej, ponieważ to właśnie bycie idolką łączy wszystkie rzeczy, które sprawiają mi największą przyjemność! Taniec, śpiewanie, przebywanie ze wspaniałymi ludźmi, który mają podobne pasje i zainteresowania, a nawet szycie (szyję dla zespołu i jestem z tego dumna!).

Nie skłamię, jeśli powiem, że kocham to, co robię. Oczywiście nie zawsze jest różowo, treningi są wyczerpujące, a codzienne życie nie zawsze chce się nagiąć do mojej próby spełniania się w nowej roli, ale każdy występ to niezapomniane doznanie, wspaniali ludzie i przepiękne emocje, które otrzymuję i daję od siebie. Tak między nami, żadna próba czy występ nie są mi straszne po wakacjach, które spędziłam, pracując dwa miesiące w kawiarni na plaży. Po klientach rzucających we mnie goframi z ręką na sercu mogę stwierdzić, iż już nic mnie nie zaskoczy i nie wyprowadzi z równowagi.

Ale choć moja cierpliwość i wytrzymałość wzrosła do poziomu przekraczającego diament w LOL-u, to w przypadku nawiązywania nowych znajomości i rozmów z obcymi nie wyszłam jeszcze nawet z brązu… Tak, wiem, to śmieszne, że idolka – osoba, która występuje przed ludźmi, która powinna wzbudzać sympatię – boi się ludzi! Teraz sobie wyobraźcie, jaką szopkę odstawiam, gdy muszę iść do jakiegokolwiek urzędu i coś załatwić jak na dorosłego (ha, dorosłego, jasne~) przystało… Proszę, jeśli kiedyś będziemy mieli okazję poznać się osobiście – dajcie mi czas, by zebrać się na odwagę! Wasze uśmiechy bardzo mi w tym pomogą!

Cóż… Mam nadzieję, że dzięki tym kilku informacjom mogłam stać się Wam bliższa, a jeśli chcecie dowiedzieć się więcej, poznać więcej zabawnych historii albo zobaczyć moją panikę na widok podchodzącego do mnie człowieka – wpadnijcie na Nejiro! Nie ucieknę (dam z siebie wszystko!) i z przyjemnością poznam osobę, która poświęciła chwilę, aby czegoś się o mnie dowiedzieć. Mam nadzieję, że poznacie i pokochacie każdą z Sankyu! Do zobaczenia niebawem!

Data urodzin: 28 października (znak zodiaku: Skorpion)

Cenisz w innych: szczerość

Motto: PRZEPRASZAM (to słowo, którego używam zdecydowanie najczęściej)

Gdybyś mogła być zwierzęciem, byłabyś… wilkiem w owczej skórze o/

Ulubiony napój: woda z miętą i cytryną

Ulubiona piosenka:  Sekai ni wa Ai shikanai

Ulubiony film: The Breakfast Club

Ulubiony przedmiot szkolny: stylizacja ubioru