Jestem niska. Niższa niż większość osób w moim wieku, niższa niż osoby ode mnie młodsze. Dlaczego piszę o wzroście? Paradoksalnie miał ogromny wpływ na moją karierę muzyczną! Nie chcę smęcić, więc powiem krótko: od kiedy przestałam rosnąć, trenerka drużyny siatkarskiej straciła mną zainteresowanie. Ja z kolei nie zamierzałam być tam, gdzie mnie nie chcą, rozejrzałam się więc za nowym pomysłem na siebie… i znalazłam muzykę. Zmobilizowałam się, pochodziłam na korki i bam! dostałam się do prywatnej szkoły muzycznej na wokal i gitarę. Dopiero tam zrozumiałam, co to znaczy rozwinąć skrzydła!

Nawet nie wiecie, jak nauka śpiewu i gry na instrumencie, poparta solidną dawką wiedzy teoretycznej, pomaga mi teraz w opracowywaniu piosenek! Choć każda z Sankyu dostaje solową partię, często śpiewamy wszystkie razem lub w duetach czy tercetach. Czasami spędzamy godziny, serio, na rozpracowaniu harmonii czy wokaliz w oryginalnym utworze i jeśli się da, dodajemy własne smaczki, by nieco odróżnić naszą twórczość. Ciekawe, czy uda wam się je wysłyszeć podczas koncertu ;).

W szkole najbardziej przykładam się jednak do fizyki. Zmusiłam się nawet do wybrania rozszerzenia, bo choć lubię ten przedmiot, to prymuska ze mnie żadna i  trzeba mi go praktycznie wbijać łopatą do głowy… Otóż wymarzyłam sobie, że w przyszłości zajmę się realizacją dźwięku, a tam bez wysokich kompetencji muzycznych albo doskonałej znajomości fizyki właśnie ani rusz. Jako że do wszystkiego dochodzi się małymi kroczkami, już teraz ćwiczę miksowanie i po cichu liczę na to, że jeśli stworzymy z Sankyu singiel, to właśnie ja będę mogła zająć się jej realizacją <3.

Wielogodzinne ćwiczenie pasaży na gitarze czy co bardziej skomplikowanych etiud na pianinie nauczyły mnie dyscypliny wewnętrznej i wytrwałości. Ale kto mnie zna, ten bez pudła powie, że najwytrwalsza to jestem… w żartach! xD Jestem chodzącym memem. Znacie taką osobę, która dowcipami na prawo i lewo i znajdzie coś pozytywnego w każdej sytuacji? To właśnie ja, dzień dobry. Działa to też w drugą stronę: rozśmieszenie mnie jest najłatwiejszą rzeczą na świecie. Chichram się praktycznie ze wszystkiego, naprawdę. I zarażam! Mamy w zespole takie dni, kiedy nie możemy dopiąć jakiegoś elementu, któraś ciągle myli kroki, zmęczenie zaczyna wpływać na humor. Wtedy to zawsze ja promieniuję optymizmem i wygłupami staram się przywrócić uśmiechy na twarzach dziewczyn.

Wielu z moich znajomych to indywidualiści. Ja natomiast jestem jedną z tych niewielu osób, które lubią pracować w grupie. Ciągnie mnie do ludzi, z innymi działa mi się przyjemniej, naprawdę, i kocham ten moment, kiedy coś wyjdzie nam tak 12/10, że klepiemy się nawzajem po plecach i chwalimy nawzajem. Nic mi nie zastąpi tego uczucia, które pojawia się po wykonanej piosence, gdy patrzymy na siebie i WIEMY, po prostu WIEMY, że żadna nie popełniła błędu.

Zawsze w koncertach lubiłam momenty, w których publiczność reagowała na to, co się dzieje na scenie: klaskała do rytmu, machała komórkami, ba, podłapywała słowa i śpiewała refreny! Ucieszę się, jeśli będziecie chcieli bawić się z nami. Nie mogę doczekać się również tych, którym uda się zdobyć wszystkie karty z idolkami. Przygotujcie się zawczasu, stoczymy bitwę na memy!

Data urodzin: 7 września (panna)

Cenisz w innych: dystans, poczucie humoru

Motto: Już to robię! (ale tak serio to nie)

Gdybyś mogła być zwierzęciem, byłabyś… psem

Ulubiony napój: IceTea Lemon

Ulubiona piosenka: Futariboshi

Ulubiony film: Król Lew

Ulubiony przedmiot szkolny: fizyka, angielski